niedziela, 16 lipca 2017

Four Clans

Są cztery Klany, ale...
Nic nie jest takie samo. 

→Four Clans. Kliknij tutaj!←

No cóż, zapraszam! Mam nadzieję, że się spodoba.

piątek, 14 października 2016

Odpowiedzi.

Przepraszam za niewielką aktywność, mimo tego, że nie jest ona moją decyzją. Cóż. Każdy w życiu miał cięższy czas.
Wiecie czemu chciałam usunąć większość kotów? Bo o FCW ludzie mają okropnie złe zdanie. Żeby stanąć na nogi, ten blog potrzebowałby wielu zmian. Wiele powinno się zmienić. Przez jakiś czas był jednakże potęgą. Nie miałabym serca kasować postów i kotów tutaj, nawet nie chciałabym tego zrobić. Dlatego też wyszła z mojej strony propozycja przeniesienia na nowy adres.
Usunęłam ludziom autorów, żeby nie pokazywały się posty obrażające cokolwiek, wzywające do buntu czy czegokolwiek innego. Sądząc po komentarzach, panowała tu zbyt wielka samowola, nie obrażając przy tym nikogo.
Niektórzy obwiniają mnie za to, że jestem nieaktywna. Cóż, Renn też niezbyt. Mamy swoje powody. Niektórzy wymagają od nas siedzenia tu 24/7, ale sami nie za często się pojawiają. A jak się pojawią, to tylko po to, żeby coś skomentować.
Z życia wiem, że październik to nie najlepszy miesiąc dla blogerów. Nawał nauki, tak jak na początku i końcu każdego semestru.
Pogodziłam się z Renn. Ustaliłyśmy kilka rzeczy.
Mamy zamiar przeczekać. Nie wiemy ile - ale to my zdecydujemy, kiedy podniesiemy FCW. Miejcie jednak pewność, że to nastąpi, prędzej czy później. Doceniamy Wasze pragnienie, by ten blog dalej działał. I będzie. Bo nie pozwolimy, by o nim zapomniano. Ludzie mają o nas złe zdanie. Ale wszystko mija. Nadejdzie czas, który będzie idealny na reaktywację FCW. I wtedy z całą pewnością będzie lepiej.
~Z całym poważaniem,
W imieniu Renn i swoim,
Karou.

środa, 28 września 2016

Informacja.

Laska nie ma i nie będzie. Ona odeszła z bloggera ze swoich powodów, swoje miejsce oddała mi.
Ja - Karou - jestem nową adminką FCW. Prowadzę sobie Blogowe Imperium Royalog.
Cóż, witam, mam nadzieję, że na dłużej.
Wnioskując - Lasek odchodzi, ale chce, by FCW dalej istniało. Niestety, ona nie może go dalej prowadzić. Więcej informacji nie u mnie. Jednakże ja, znana też jako Szakalica czy Karo, postawię ten blog na nogi.
To było słowem wstępu.
Teraz moje propozycje:
1. Usunąć wszystkie koty. Zaczniemy od nowa. Lub przynajmniej część.
2. Przenieść się na inny adres, by nie mieszać etykiet.
To chyba tyle. Co Wam się podoba, dajcie znać w komach.
~Karou.


poniedziałek, 26 września 2016

Ożywiamy FCW C;

Witajcie, ludziki.
Zapowiedziałam ożywianie FCW, a że nie mam cierpliwości by czekać, to... Oficjalnie jesteśmy ożywieni! Proszę każdego napisać mi na hw/gmail czy chcą zostać, i które koty mam zostawić. Jeśli w ciągu trzech dni właściciel się nie odezwie, usuwam danego kota. Oczywiście Laska zostawiamy. (Zabiłaby mnie gdyby wróciła i zobaczyła że usunęłam jej koty XD)
I... I... Tyle. Wracamy do normalnego biegu życia. Piszemy opka, gadamy na chacie...
~ Renn c;

poniedziałek, 5 września 2016

Smutna wiadomość.

Zawieszamy FCW.
Bursztynowa Gwiazda i inne postacie jej autorki, odeszła, mimo tego, że nie ma postu.
Mimo tego, jest to nasza wspólna decyzja.
Przede wszystkim chciałybyśmy Wam podziękować za te ponad 600 postów napisanych w ciągu niecałych, ale cudownych trzech miesięcy. I za to, i za wszystkie shouty, słowa i wszystko inne. Za klikanie na banner Armentum, za rady, za ponad 20100 wyświetleń. Dziękujemy.
Przepraszamy Shadow z chatu, który chciał dołączyć - niestety, ten blog upadł.
Nie mamy serca usuwać FCW. Niech pozostanie chociażby w necie, jeśli już wyleci z pamięci.
~Żegnamy,
Leśna Gwiazda w imieniu swoim i Bursztynowej Gwiazdy.
Bum bum bum... Blog powraca, no chyba, że Lasek zgłosi sprzeciw. Mam nadzieje, że wręcz przeciwnie, bo inaczej, ten blog nie będzie tym samym blogiem. Nie bez Laska.
~ Bursztynowa Gwiazda/Renn

piątek, 2 września 2016

czwartek, 1 września 2016

Od Orlego Skrzydła CD Ciemnego Serca

Gdyby był dwunożnym zapewne tak jak oni zaczerwieniłby się jak niebo wokół wstającego słońca. Ona ci tylko podziękowała, głupi, zganił się w myślach i odwrócił wzrok. W tej samej chwili Tajemnicza Gwiazda wezwał do siebie szarego kocura i trzy inne koty i posłał na polowanie. Orle Skrzydło nie bardzo mógł się skupić, ukrywał to jednak doskonale. Z drobnymi poślizgnięciami udawało mu się upolować jakieś drobne stworzonka, udało im się też złapać zająca. Wrócili na wieczór, a kot chcąc nie chcąc spojrzał na wejście do jamy medyczki.
Gdy gonili zająca ten niefortunnie kopnął kocura w łapę podczas pościgu. Orle Skrzydło na wskutek tego przeturlał się kilka metrów do czasu, aż uderzył w drzewo. Teraz bolało go tu i ówdzie, miał też parę zadrapań, zdecydował się jednak nie iść z tym do Ciemnego Serca. Żył z zasadą, poboli i przestanie, po co zawracać głowę o błahą sprawę. Skierował się do legowiska wojowników, a tam ułożył wygodnie na swoim posłaniu i zasnął.
~*~
- Niech by to... - warknął i przeciągnął się wystawiając grzbiet na promienie wstającego słońca.
Zarówno kark jak i łapy bolały go niemiłosiernie. Gdy tylko się obudził wiedział, że ten dzień będzie paskudny z tego powodu. Skrzywił się niezadowolony i usiadł, rozglądając się po obozie.
- Coś się stało? - Usłyszał obok siebie. - Z daleka słychać twoje stęki.
- Nic takiego, wydawało ci się. - Odparł chłodno Ciemnemu Sercu i wzruszył ramionami.

Ciemne Serce?

środa, 31 sierpnia 2016

Od Tajemniczej Gwiazdy cd Ostrej Frygi

Kotka przyznała kocurowi rację. W końcu Tajemnicza Gwiazda wstał i udał się do wyjścia.
~ Obawiam się, że z porą Opadających Liści, los przyniesie więcej śmierci...a co dopiero w porze Nagich Drzew. ~ dało się usłyszeć zatroskanie w głosie przywódcy.
Kocur spokojnie opuścił jamę i rozkazał kilu kotom z klanu udać się na polowanie. Ostra Fryga wyszła z jamy i dołączyła do przywódcy.

<Ostra Fryga? Mały brak wenuspospolitus + ból brzucha :( >

Ciemne Serce cd Orle Skrzydło

~ Emocje jak dwunożnych na grzybach! ~ parsknęła kotka i popędziła do wyjścia obozu. Poruszała się szybko jak na kulejącą łapę, ale często marszczyła pyszczek z bólu, rany dalej jej dokuczały. Orle Skrzydło wyprzedził ją. Oba koty przemierzały tereny klanu w poszukiwaniu ziół. Kocur co jakiś czas przystawał przy zelach i pytał, był ostrożny, bo niektóre są trujące. Kotka spokojnie udzielała odpowiedzi. Do obozu wrócili z ogromną ilością leków.
~ Dziękuję za pomoc Orle Skrzydło. ~ powiedziała i przeciągnęła językiem po policzku kota, po czym odeszła do swojej jamy.

<Orle Skrzydło?>

Od Ostrej Frygi CD Tajemniczej Gwiazdy

- Dobrze, że była to tylko łapa. - mruknęła ruda. Kocur kiwnął głową.
- Oby praca medyczki ją satysfakcjonowała. - powiedział.
- A tak właściwie, gdzie jest teraz Ciemne Serce? - zapytała nagle.
- Nie wiem. - wzruszył ramionami(?).
- Jak sobie radzisz z obowiązkami? - spytała po chwili milczenia.
- Dobrze... A Ty?
- Też, ale... - westchnęła.
- Ale?
- To mnie przytłacza. Wojna, śmierć... Zastanawiam się, kiedy przyjdzie czas na mnie. - wyznała.
- Na razie żyjesz. To jest ważniejsze niż śmierć. - kocur spojrzał jej w oczy.




<Tajemnicza Gwiazda? Chce sobie poleżeć :D>

wtorek, 30 sierpnia 2016

Od Orlego Skrzydła CD Ciemnego Serca

- A co ja jestem? Nadworna zielarka? - parsknął i potrzasnął głową. - Czego trzeba? Zapewne czegoś na głowę dla ciebie.
- Boisz się, że zabłądzisz lub nie rozpoznasz ziół? - zamruczała podstępnie i uśmiechnęła się.
- Ja? Zabłądzić? Chyba śnisz. - zaprzeczył hardo. - Jakbym zaczął ci szukać i długo nie wracał to byś się bała o moje życie. A ja nie chcę się co godzinę meldować.
- Najlepiej by było jakbyś przyniósł mi wszystkiego po trochu. Chociaż w szczególności brakuje skrzypu, nawłoci i pajęczyny... - przymrużyła oczy i zaczęła powoli wymieniać kolejne zioła.
Kot słuchał jej a jego mina coraz bardziej ukazywała, że już dawno się pogubił. Za dużo nazw na jego prostolinijne, jak sobie wmawiał, myślenie.
- Czekaj... - wszedł kotce w słowo. - Jak powiedziałem co chwila do obozu wracać się nie będę. Idziesz więc ze mną. - Podniósł się z ziemi i ruszył w stronę wyjścia z obozu. - Specjalnie dla ciebie zwolnię. Pasuje? - Uśmiechnął się naśladując rozentazjuzmowane kocię. - Już nie mogę się doczekać naszych zielarskich przygód. - rzucił do Ciemnego Serca.

Ciemne Serce?

Od Lisek do Czarnego Serca

Mały rudy kociak wypadł z jamy swojej mamy. Bacznie obserwując otoczenie, zbliżył się do czarnego wojownika.
~ Czarne Serce? ~ zapytał.
~ Tak?
~ Mama opowiadała, że jesteś dzielnym wojownikiem. Naucz mnie!
~ Jak będziesz miał sześć księżyców, Lisku. ~ zaśmiał się kocur.
~ Ale ja chce! ~ mały zmarszczył nosek.

<Czarne Serce?>